Search results

Filters

  • Journals
  • Keywords
  • Date

Search results

Number of results: 18
items per page: 25 50 75
Sort by:

Abstract

Badając myśl Henryka Elzenberga, należałoby odróżniać pisma wydane za jego życia przez niego samego (nazywam je corpus) oraz rozszerzenie tego zespołu o wszelkiego rodzaju inedita i pisma rozproszone (proponuję nazwę opus). Corpus zostało świadomie opracowane przez Henryka Elzenberga jako jego autoprezentacja. Z pewnością zaliczyć tu można trzy książki: Kłopot z istnieniem (1963), Wartość i człowiek (1966) oraz Próby kontaktu (1966). Myślę, że dodatkowo trzeba tu włączyć także trzy naukowe monografie Elzenberga z czasów jego młodości: Le sentiment religieux chez Leconte de Lisle (1909), Podstawy metafizyki Leibniza (1917), Marek Aureliusz (1922). Pozostała zawartość dorobku Elzenberga stanowi jego pełne opus („dzieło”). Jest ona nieuporządkowana i szkicowa, ale cenna jako materiał do rekonstrukcji pełnego światopoglądu Elzenberga (jego „systemu”).
Go to article

Abstract

Autorka zajmuje się trzema kwestiami: po pierwsze, tym, w jaki sposób Henryk Elzenberg rozumiał pracę filozofa interpretującego dzieła literackie; po drugie, jego interpretacją dramatu Williama Shakespeare’a Juliusz Cezar, zwłaszcza w kontekście oceny przyczyn klęski Marka Brutusa; po trzecie, pytaniem, czy interpretacja ta jest trafna (ujęcie Elzenberga zostaje porównane z innymi interpretacjami, m.in. Wystana H. Audena i Marthy Nussbaum).
Go to article

Abstract

W artykule analizuję Elzenberga koncepcję wartości ujemnej w świetle jego aksjologii. Ukazuję konsekwencje teorii Elzenberga, przedstawiam jej zalety i wady. Te ostatnie staram się zminimalizować, dokonując – w duchu Elzenberga – uzupełnień oryginalnej koncepcji. W ostatniej części artykułu pokazuję, jak można stworzyć jednolitą teorię wartości ujemnej – i wartości w ogóle – która obejmowałaby zarówno wartości perfekcyjne, jak też wartości utylitarne, a także uwzględniała stopniowalność cech.
Go to article

Abstract

Artykuł jest próbą zaprezentowania intelektualnej biografii Henryka Elzenberga. Elzenberg dążył do przezwyciężenia swojego pesymistycznego światopoglądu. Początkowo skłaniał się do filozoficznie uzasadnianego nacjonalizmu, łączonego z arystokratycznym kulturalizmem. Rozczarowany realiami życia i brakiem możliwości realizowania postulowanych idei, zwrócił się ostatecznie w stronę naturalnej, bezwyznaniowej mistyki.
Go to article

Abstract

Henryk Elzenberg odcisnął swe piętno na polskiej powojennej myśli politycznej – stał się symbolem intelektualnej i duchowej konsekwencji, co uczyniło zen filozofa czasów trudnych. To o nim Adam Michnik pisał w latach 80. jako o filozofie na „czas głazowładztwa”. Wprawdzie w dorobku autora Kłopotu z istnieniem aktywność intelektualna przybierała różną formę, ewoluowała, zmieniając się pod wpływem dziejowych wydarzeń. Konstrukcje teoretyczne zanurzone w klimacie Młodej Polski znacznie różniły się od tych z okresu międzywojennego, tamte zaś – od zapisek czynionych w czasie drugiej wojny światowej i po niej. Elzenberg niezwykle żywo reagował na zmieniający się wokół niego świat, a myśl teoretyczna podążała za historycznymi wydarzeniami, usiłując ogarnąć je, ukazać w szerszej perspektywie i opisać językiem filozofii. Jednak podstawowym przekonaniom oraz intuicjom ich autor pozostał wierny. Przechodząc kolejne fazy – od aktywnego politycznego zaangażowania, przez indywidualizm i okres aktywności teoretycznej, do wewnętrznej emigracji – pozostał wierny swym głównym twierdzeniom, iż zbiorowość, polityka, ale także jednostka stają się wartościowe nie przez prosty fakt egzystencji, ale dzięki odniesieniu do idei oraz wartości.
Go to article

Abstract

Między Elzenbergiem i Ajdukiewiczem zachodzą poważne, często podnoszone różnice w obszarze przekonań metafilozoficznych, w hierarchii wartości, w przydawaniu ważności różnym sprawom, w postawach, dążeniach i usposobieniach. Jednocześnie dostrzec można znaczne podobieństwo wielu ich poglądów filozoficznych. Na wzajemnych relacjach tych filozofów znacznie bardziej zaważyły jednak różnice niż podobieństwa.
Go to article

Abstract

Henryk Elzenberg w pracach: Marek Aureliusz. Z historii i psychologii etyki, Lukrecjusz i materializm oraz Brutus, czyli przekleństwo cnoty dokonał analizy psychologicznej tytułowych postaci. Wyeksponował te ich cechy, które – jak pokazuje jego dziennik – sam posiadał. Celem tych analiz było – jak się wydaje – nie tylko zrozumienie przeżyć i postępowania wspomnianych postaci, ale także zrozumienie samego siebie.
Go to article

Abstract

Zdaniem Henryka Elzenberga: dobro = wartość = piękno. Obiektywnie te trzy pojęcia są identyczne, a przekonanie, że jest inaczej, ma źródło w subiektywności ich ujmowania/postrzegania. Ten pogląd Elzenberg przedstawił w artykule O różnicy pomiędzy „pięknem” a „dobrem” (1933). Według autora, Elzenberg ma jedynie po części rację. Byłoby tak: piękne są rzeczy, a dobre są stany rzeczy/sytuacje, w szczególności istnienie rzeczy pięknych. Piękna jest Sonata księżycowa Beethovena, dobrem jest to (stan rzeczy), że ten utwór istnieje.
Go to article

Abstract

Ważną częścią etycznej spuścizny H. Elzenberga jest jego krytyka „praktycznego realizmu” T. Kotarbińskiego, a w szczególności zawartej w nim tezy przyznającej większą moralną wagę minimalizacji cierpienia (i innych form zła) niż maksymalizacji szczęścia (i innych form dobra). Elzenberg podważa pogląd Kotarbińskiego, wskazując na jego zgubne następstwa dla sztuki i wyższej kultury, a także dla naszego poczucia sensu życia. W moim artykule najpierw przedstawiam główne argumenty w sporze między Elzenbergiem i Kotarbińskim; następnie omawiam różne interpretacje zasady prymatu walki ze złem (znane również jako wersje negatywnego utylitaryzmu); w ostatniej części zastanawiam się nad możliwością obrony tezy o priorytecie minimalizacji zła w zakresie etyki medycznej.
Go to article

Abstract

Henryk Elzenberg ewoluował od racjonalizmu i zachwytu logiką do radykalnej opozycji wobec scjentyzmu i „biurokratów ścisłości” ze szkoły lwowsko-warszawskiej. W obecnej filozofii akademickiej istnieje nieszczęśliwy ostry podział na filozofię analityczną i tzw. kontynentalną. Czy tę filozofię nieanalityczną da się określić w sposób pozytywny? Zasugerowanych jest kilka pomysłów, ale żaden nie wydaje się dostatecznie dobry. Czy ten podział da się przezwyciężyć? Niektórzy usiłują, np. Hilary Putnam i Alain Badiou, chociaż Putnam nie próbuje syntezy, a Badiou próbuje, ale rezultat jego działań rozczarowuje i nie jest wolny od błędów, gdy filozof powołuje się na zaawansowaną logikę matematyczną. W każdym razie filozofia musi funkcjonować pomiędzy dwoma biegunami: naukowym, logicznym i humanistycznym, literackim. W naszych czasach nowym źródłem doświadczeń powinny być dla filozofii komputery. Możliwość cyfrowej symulacji każe na nowo rozważyć pytanie o specyfikę człowieka. W tej dziedzinie oba podejścia do filozofii stają się niezbędne. Przykładem uwzględnienia zarówno logiki, jak i filozofii dialogu jest zaproponowane wcześniej przez autora ostateczne wzmocnienie Testu Turinga, czyli eksperyment myślowy, w którym dziecko jest od urodzenia wychowywane przez roboty i ma się okazać, czy tak ukształtowany człowiek okaże się w miarę „normalny”.
Go to article

Abstract

W spuściźnie archiwalnej Mieczysława Wallisa znajdują się teczki zawierające jego wspomnienia oraz korespondencję z Henrykiem Elzenbergiem, ukazujące doniosłość i znaczenie roli, jaką przyjaźń z Wallisem odegrała w życiu toruńskiego filozofa. Wallis pełnił wobec niego rolę powiernika, doradcy, a nawet mentora, nie tylko na niwie prywatnej, ale także i naukowej. Elzenberg wielokrotnie konsultował z nim swe twórcze plany, prosił o opinię dotyczącą powstających opracowań i koncepcji twórczych, a także dzielił się swoimi dylematami naukowymi i twórczymi. Co ważne, w Wallisowskich archiwaliach znajdują się także wspomnienia dotyczące jego osobistej oceny najważniejszych dzieł i koncepcji twórczych Elzenberga, wzbogacające dotychczasową wiedzę o kontekście ich powstania czy ukonstytuowania.
Go to article

Abstract

Henryk Elzenberg zajmował się aksjologią merytoryczną i aksjologią formalną. Można wyróżnić względnie wyraźne okresy tej działalności. Aksjologia merytoryczna przypadła głównie na okres od około 1910 do 1931 r. Do roku 1930 Elzenberg opracowywał różne szczegółowe zagadnienia, potem w latach 1930–1931 analizy jego koncentrowały się m.in. na podsumowaniu szczegółowej aksjologii merytorycznej. Aksjologię formalną Elzenberg rozwijał od 1930 r. do maja 1940 r. W okresie późniejszym zaczął wątpić w swoje wcześniejsze ustalenia. Ten okres wątpienia trwał od maja 1940 do około grudnia 1943 r.
Go to article

Abstract

Henryk Elzenberg już przed II wojną światową był krytycznie nastawiony do sposobu uprawiania nauki realizowanego w Szkole Lwowsko-Warszawskiej. Dawał temu wyraz w swoich publikacjach i publicznych wystąpieniach. Po wojnie jednak stonował swoją krytykę, czemu z pewnością przysłużyły się przyjacielskie relacje z Tadeuszem Czeżowskim, a zwłaszcza zmasowana krytyka całej szkoły prowadzona przez marksistów. Jednak z chwilą opublikowania przez Kotarbińskiego w 1956 r. broszury Sprawy sumienia poczuł się zmuszony do zabrania głosu w tej sprawie. Jego głos musiał być krytyczny, gdyż propozycje Kotarbińskiego podważały jego osobiste przekonania odnośnie sensu uprawiania etyki. Krytyka Henryka Elzenberga dotyczyła zatem nie tylko samej etyki niezależnej, ale i całej filozofii Kotarbińskiego. W Kłopocie z istnieniem znajdujemy krótkie i dosadne stwierdzenie: „Kotarbiński i towarzysze: zbrodnia zamykania dróg przed człowiekiem”. Krytyka poszczególnych założeń etyki niezależnej nigdy jednak za życia Elzenberga nie ujrzała światła dziennego. Zachowała się tylko w materiałach archiwalnych, pozostałych po tym filozofie, oraz w jego korespondencji. Argumentacja, jaką posługiwał się Elzenberg krytykując etykę niezależną, jak się wydaje, w znacznej części zachowała aktualność do dnia dzisiejszego.
Go to article

Abstract

This work is complementary with Bogusław Wolniewicz’s text Elzenberg about Milosz. The circumstances surrounding the discovery of Czesław Milosz’s article Duty and Henryk Elzenberg’s polemic are portrayed here. Moreover, in the second part we have attempted to evaluate Joseph Conrad’s novel The Rover.
Go to article

Abstract

Autor przedstawia historię przyjaźni Henryka Elzenberga ze Zbigniewem Herbertem. Pokazuje i charakteryzuje ich wspólne zainteresowania i postawy życiowe. Filozof Elzenberg i poeta Herbert cenili niezależność myślową i polityczną. Akceptowali koncepcję rzeczywistości, którą można poznać nie tyle przy pomocy rozumu – racjonalnie, co przy pomocy uczucia, poezji, mistyki – w sposób irracjonalny. Obaj opowiadali się za ważną pozycją poezji w tworzeniu kultury i podkreślali jej rolę jako medium poznawczego. Korespondencyjny dialog Elzenberga i Herberta służył wymianie myśli, rozwijał samodzielność intelektualną, oryginalność, nieustępliwość, przywiązanie do wartości.
Go to article

Abstract

Szkoła Lwowsko-Warszawska została założona w 1895 roku przez Kazimierza Twardowskiego we Lwowie. Dla Twardowskiego i jego uczniów racjonalizm, jasność i precyzja języka oraz stosowanie logiki w filozofii były metodologicznymi fundamentami Szkoły. W pierwszej części tekstu autor rozważa charakter i wartość metafilozoficzngo programu przyjmowanego w Szkole Lwowsko-Warszawskiej. W drugiej partii przedstawia się filozofię Henryka Elzenberga (1887–1967), jednego z najoryginalniejszych filozofów polskich XX wieku. W sferze jego zainteresowań znajdowały się: aksjologia ogólna, etyka, estetyka i historia filozofii. Część końcowa ma charakter porównawczy, gdzie omawiam stosunki między metafilozofią Szkoły Lwowsko-Warszawskiej a ideami metafilozoficznymi Elzenberga.
Go to article

This page uses 'cookies'. Learn more